sobota, 29 maja 2021

Święto Trójcy Świętej - 30 maja 2021

Góra Czantoria widziana w Kozakowic


Witraże w kościele ewangelickim w Orzeszu

 

„Zwiastun” w latach 1961-1975. Cz. 1

 „Cenna zdobycz Kościoła”

Dwutygodnik „Zwiastun” przez kilka dziesięcioleci XX w. był jedynym luterańskim czasopismem ukazującym się w Polsce. Ze statystyki wydawniczej wynika, że w okresie 1965-1975 łączny nakład dwutygodnika „Zwiastun” wyniósł około 2 mln egzemplarzy (nakład jednego numeru przeciętnie wahał się w granicach 8500-9000 egzemplarzy). W wydawnictwie drukiem ukazało się też 70 publikacji o łącznym nakładzie 470454 egzemplarzy.

Zwierzchnik Kościoła, ks. A. Wantuła dokonując oceny działalności KE-A w PRL w pierwszym dwudziestopięcioleciu powojennym o „Zwiastunie” pisał następująco: „Jest to cenna zdobycz Kościoła. „Zwiastun” jest organem, który łączy rozproszonych po całym kraju wiernych, informuje ich o bieżących sprawach kościelnych i utrzymuje między nimi łączność. W nowym ćwierćwieczu należałoby doprowadzić do tego, aby „Zwiastun” znalazł się w każdym domu ewangelickim. Podobną rolę spełnia nasz kalendarz, który w porównaniu z przedwojennym przedstawia się okazale i osiąga nakład 13000 egzemplarzy, co jeszcze nie pokrywa zapotrzebowań” (Zw 1969, nr 14/15, s. 215).

Zmiana formuły czasopisma

Działalność wydawnicza Kościoła jest jedną z form pracy duszpasterskiej i od zaangażowania duchownych w popularyzację czasopisma i wydawnictw religijnych zależy zainteresowanie nimi w poszczególnych parafiach, co wielokrotnie redakcja akcentowała na łamach „Strażnicy Ewangelicznej”, późniejszego „Zwiastuna”.

Redaktor naczelna Irena Heintze uważała też, że tam, gdzie duchowni doceniają rolę słowa drukowanego, tam zarówno współpraca, jak i dystrybucja dają pozytywne efekty. Dążyła do powołania tzw. korespondentów terenowych, którzy zobowiązaliby się do współpracy przy redagowaniu działu informacyjnego, bowiem stale brakowało wiadomości z życia Kościoła lokalnego, co odnotowywały sprawozdania z działalności redakcji dwutygodnika (SE 1960, nr 6, s. 95).

Dyskusja nad zmianą tytułu

Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX w. kilkakrotnie dyskutowano nad zmianą tytułu „Strażnicy Ewangelicznej”. Pierwszy raz na łamach „Strażnicy Ewangelicznej” informację o próbie zmiany tytułu można znaleźć w 1958 r. w numerze 13: „Od pewnego czasu dochodzą do nas głosy różnych czytelników, którzy proponują, aby czasopismo nasze wróciło do dawnej nazwy „Zwiastun Ewangeliczny”. Argumenty, które przy tym słyszymy – to nawiązanie do tradycji tego pisma i uniknięcie nieporozumień, które czasem powstają na tle podobieństwa nazwy naszego czasopisma do nazw innych publikacji.” Jeszcze raz kwestia ta została poruszona w dziale „Wiadomości z Kościoła” w 1959 r. (SE 1958, nr13, s. 203; SE 1959, nr 5, s. 80).

W dyskusji na sesji NRK stwierdzono, że przed zmianą tytułu należy najpierw zbadać opinię czytelników i w tym celu przeprowadzić ankietę. Stosowną informację o konkursie na nową nazwę czasopisma ogłoszono dwukrotnie w kolejnych numerach 19. i 20. w 1960 r. Nigdy jednak nie podano do wiadomości wyniku konkursu. (SE 1960, nr 19, s. 295; 1960, nr 20, s. 312.)

Nareszcie nowy tytuł

Decyzję o zmianie nazwy Wydawnictwa i pisma podjęto na posiedzeniu NRK odbywającym się w Warszawie 27.11.1960 r. w czasie którego, zatwierdzono stosowną uchwałę przemianowującą „Strażnicę Ewangeliczną” na „Zwiastun” oraz przyjęto nowy statut organizacyjny Wydawnictwa opracowany przez Konsystorz. Uchwała weszła w życie z dniem 01.01.1961 r. (Zw 1961, nr 1, s. 13) i z tą datą ukazał się pierwszy numer z nowym tytułem. Zatwierdzony tytuł pierwszym członem nawiązywał do „Zwiastuna Ewangelicznego”, którego historia rozpoczęła się w połowie XIX w. 

Czasopismo otrzymało również nowy podtytuł o brzmieniu: „Pismo religijno-kościelne. Organ urzędowy Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego”. Z podtytułu wynika, że pismo (podobnie jak i wydawnictwo) stanowiło własność KE-A, które w kwestiach administracyjnych i finansowych podlegało bezpośrednio Konsystorzowi, co skutkowało zależnością finansową, która na zysk z działalności Wydawnictwa przekazany do Konsystorza nakładała podatek dochodowy. Pozytywną stroną reorganizacji okazała się możliwość dystrybucji czasopisma bez udziału pośrednictwa PPK „RUCH”, co z kolei nałożyło na pracowników redakcji dodatkowe obowiązki.

„W każdym domu ewangelickim biblioteczka religijna!”

W 1961 r. nakładem Wydawnictwa „Zwiastun” ukazało się siedem pozycji książkowych wydanych dzięki pomocy zagranicznej. (Zw 1962, nr 5, 68-73) Wówczas Kościół Luterański USA przekazał 12,5 ton papieru, a Finlandii – 8 ton. Transakcję przekazania transportu z USA przeprowadził ks. W. Fierla z Londynu. Czytelnictwo książek religijnych propagowano za pomocą haseł marketingowych drukowanych na łamach pisma, jak np.: „W każdym domu ewangelickim biblioteczka religijna!” (Zw 1966, nr 14/15, s. 227). W krótkich odezwach do czytelników redakcja podkreślała znaczenie literatury religijnej w życiu dzieci, młodzieży i dorosłych. Dążyła poprzez wydawane publikacje do utrzymania więzi ewangelików-Polaków w kraju i za granicą(Zw 1966, nr 14/15, s. 227). Działania wspomagał Konsystorz stosownymi uchwałami, które umożliwiały bezpłatne lub po obniżonej cenie rozprowadzanie wydawnictw (Zw 1966, nr 3, s. 36). Również okólniki Biskupa Kościoła kierowane do zwierzchników diecezji nakładały na duchowieństwo obowiązek upowszechniania wśród wiernych publikacji Wydawnictwa „Zwiastun” (Zw 1965, nr 20, s. 266-267; Zw 1966, nr 20, s. 307).

Cenzura

Uciążliwym problemem była kontrola prowadzona przez Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk (GUKPPIW), który weryfikował treści, wyrażał lub nie wyrażał zgody na ich publikowanie w czasopiśmie kościelnym. Zawartość pisma musiała być zgodna z polityką państwa socjalistycznego, w przeciwnym razie redaktor naczelna otrzymywała upomnienia. Jedną z wizyt dyrektora GUKPPIW opisała na łamach „Zwiastuna” w 1998 roku (Zw 1998, nr 2, s. 9-11). W latach 1961-1990 każdy numer „Zwiastuna” poddawany był cenzurze, na co wskazywało oznakowanie zamieszczane w stopce redakcyjnej. Zwraca uwagę na to Jacek Lindner, autor publikacji „Nadzieje i porażki” omawiającej dzieje prasy województwa pomorskiego po 1989 r. Cenzurę prewencyjną obowiązującą w państwie socjalistycznym opisuje następująco: „Cenzura instytucjonalna była ukryta, pracownicy – anonimowi, a siedziby, oprócz warszawskiej centrali, nieoznakowane. Śladem przyzwolenia cenzora na publikację w druku był jego symbol, składający się z litery i dwóch lub trzech cyfr, umieszczony na każdym ocenzurowanym egzemplarzu, w przypadku czasopism było to miejsce w stopce redakcyjnej”. Zgodnie z tym w stopce redakcyjnej omawianego periodyku widnieje wspomniane oznakowanie, świadczące o ocenzurowaniu treści i dopuszczeniu do druku (oznakowanie zniknęło dopiero po likwidacji  wspomnianego urzędu). Był to okres, w którym z jednej strony BKPPIW, z drugiej UdSW ingerowały w działalność wydawniczą Kościoła. Zdarzało się, że po cenzurze w zawartości numeru było tak wiele wykreśleń, że czasopismo nadawało się do ponownej redakcji, co powodowało  opóźnienia w druku, do którego dołączała się jeszcze niska jakość przydzielanego papieru i niewystarczająca jego ilość.

Redakcja „Zwiastuna”

Redaktorem naczelnym pisma do 31 lipca 1967 r. była Irena Heintze, która na tym stanowisku pracowała do 31 lipca 1967 roku (Zw 1967, nr 10, s. 160.162). W tym czasie w redakcji zatrudnieni byli: Aniela Bursche, Ewa Otello-Wiśniewska, w administracji Maksymilian Lindner (kierownik administracyjny Wydawnictwa), Teodozja Lejbrandt, Danuta Weidknecht, Leszek Martens, Artur Brunsch.

Irena Heintze redaktorką naczelną

Irena Heintze urodziła się 13 lutego 1913 r. w Warszawie. W latach 1933-1938 studiowała na Wydziale Ewangelickiej Teologii UW, równocześnie pracowała w ewangelickim przedszkolu i uczyła lekcji religii w parafii św. Trójcy w Warszawie. Po zakończeniu II wojny światowej znalazła zatrudnienie w Biurze Konsystorza, gdzie pracowała do 1946 r. W marcu 1947 r. decyzją Konsystorza została skierowana do pracy w parafiach mazurskich jako katechetka, wykonywała też czynności duszpasterskie jak, prowadzenie nabożeństw, chrztów, pogrzebów. Na początku 1948 r. została ponownie zatrudniona w Biurze Konsystorza. W 1954 r. rozpoczęła pracę w redakcji „Strażnicy Ewangelicznej”, gdzie przeszła kilka stopni awansu zawodowego, pełniąc funkcję sekretarza, redaktora technicznego, w końcu naczelnego „Zwiastuna”, którą zajmowała do 1967 r. Zmarła 7 kwietnia 2011 r. w domu opieki Lux-Med Tabita w Konstancinie-Jeziornie. „Jej działalność przyczyniła się do rozwoju wydawnictwa, zwiększenia i popularyzacji naszego organu kościelnego oraz wydania szeregu cennych pozycji książkowych, corocznego Kalendarza Ewangelickiego oraz śpiewnika” (Zw 1967, nr 10, s. 160.162; ZE 2011, nr 9, s. 26.31).

sobota, 22 maja 2021


 

"Strażnica Ewangeliczna" w latach (1945-1951). Cz. 2

 Informator i drogowskaz w życiu religijno-kościelnym ewangelików powojennych

      „Kiedy wreszcie będziemy mieli znowu nasze ewangelickie pismo?” – takimi słowami ks. H. Wegener-Wojnowski przywitał czytelników pierwszego powojennego numeru „Strażnicy Ewangelicznej” (SE 1946, nr 1, s. 1). Zdanie odzwierciedla rangę i znaczenie przypisywane przez Kościół prasie kościelnej. Do wybuchu II wojny światowej w Polsce czasopiśmiennictwo ewangelickie prezentowało dużą różnorodność tytułów i wysoki poziom. W ich redagowanie zaangażowanych było wielu duchownych. 

     Przedwojenny współpracownik „Przeglądu Ewangelickiego” i redaktor „Gwiazdki” – dwutygodnika przeznaczonego dla dzieci parafii warszawskiej, ks. H. Wegener-Wojnowski, w porozumieniu z powojennymi władzami kościelnymi podjął się wydawania czasopisma kościelnego. Zdobyte wcześniej doświadczenie pozwoliło mu na profesjonalne działanie, co z uwagi na sytuację polityczną, społeczną, ekonomiczną panującą w kraju nie było to rzeczą łatwą. Powszechnie znany był brak jakichkolwiek funduszy oraz „niezmordowana praca”, zaangażowanie duchownego. Ks. W. Gastpary z okazji 100-lecia omawianego periodyku pisał: „Powstanie i prowadzenie pisma było owocem osobistego poświęcenia jego redaktora wydawcy, który bez środków pieniężnych swoim uporem i zapałem utrzymał pismo w najcięższym czasie.”

     Powojenną działalność prasową zapoczątkowała efemeryda „Jednodniówka Ewangelicka”, zawierająca treści dotyczące diecezji katowickiej. Jej  wydaniem zajął się ks. H. Wegener-Wojnowski wraz z kilkoma duchownymi Górnego Śląska. Pozytywny odbiór zadecydował o tym, że wkrótce na plebanii w Bytomiu, do której duchowny został skierowany ukonstytuowała się redakcja kościelnego czasopisma, któremu nadano tytuł „Strażnica Ewangeliczna”. Nazwa niczym nie nawiązywała do przedwojennego „Zwiastuna Ewangelicznego”, chociaż uznawano go za nieoficjalną jego kontynuację.

Biogram pierwszego redaktora

     Ksiądz ks. Henryk Wegener-Wojnowski,  urodził się 29 stycznia 1916 r. w Orenburgu nad rzeką Ural w rodzinie Hermana Teodora Wegenera i Julii zd. Bursche. W czasie studiów teologicznych na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego uczestniczył w działalności Koła Teologów Ewangelickich (KTE), będąc jego prezesem, prowadził też szkółkę niedzielną w parafii św. Trójcy w Warszawie oraz redagował, jak już wspomniano, dwutygodnik dla dzieci – „Gwiazdka”. Z dniem ordynacji, 9 października 1938 r., biskup mianował go wikariuszem tejże parafii. Aresztowany przez gestapo 16 września 1939 r., został przewieziony do obozu koncentracyjnego – najpierw w Sachsenhausen, później w Dachau, gdzie doczekał wyzwolenia przez armię amerykańską. Po powrocie do kraju, 1 grudnia 1945 r. rozpoczął pracę na Górnym Śląsku jako administrator parafii ewangelickiej w Bytomiu. Pół roku później ukazał się pierwszy numer „Strażnicy Ewangelicznej” sygnowany datą „lipiec 1946”, rozpoczynający powojenną historię czasopiśmiennictwa KEA (Zw 1997, nr 6, s. 9-11).

     Ks. H. Wegener-Wojnowski był redaktorem naczelnym „Strażnicy Ewangelicznej” od 1 lipca 1946 r. do 31 marca 1952 r. Na jej łamach znajduje się wiele artykułów jego autorstwa, które podpisywał często pseudonimami: H. Sikowski, H. Staroń, Ha-Wu. W początkowym okresie prowadził dział „Gawędy redaktora”, układał stale „Historie krótkie, ale pouczające” i redagował kronikę zagraniczną. Szczególne znaczenie miała dla niego redakcja „Przyjaciela Dzieci” dodatku „Strażnicy Ewangelicznej” przeznaczonego dla dzieci, który prawie w całości sam wypełniał (Zw 1997, nr 6, s. 9-11).

Linia programowa „Strażnicy Ewangelicznej”

     Linia programowa redagowanego dwutygodnika wyrażała się w słowach: „Strażnica Ewangeliczna” będzie pismem, które zjednoczy nas wszystkich polskich ewangelików wspólną myślą, wspólnym pogłębianiem się religijnym i wspólną obroną drogiego naszego Kościoła Ewangelickiego” (SE 1946, nr 2, s. 16). Wsparcia redakcji udzielił również zwierzchnik Kościoła, ks. bp Jan Szeruda, który w liście skierowanym do czytelników pierwszego numeru pisał: „Niech Słowo Chrystusowe przełożone na język pisma periodycznego, uczy, krzepi, podnosi wątpiących, łączy rozdzielonych i rozproszonych i w ten sposób spełnia swoją misję!” (SE 1946, nr 1, s. 2)

     O napisanie artykułu programowego został poproszony ks. Karola Kotulę, który precyzyjnie nakreślił zadania ewangelickiego pisma religijnego: „Musi w szczególności pismo ewangelickie bacznie śledzić wszystkie przejawy życia, nie tylko czysto religijnego, ale także społecznego, politycznego, naukowego, naświetlać je z punktu widzenia Królestwa Bożego, mierzyć miarą wieczności, ostrzegać przed grożącymi niebezpieczeństwami, wskazywać właściwe drogi, radzić, pouczać, przestrzegać. Taką rolę chce w kościele naszym i w społeczeństwie polskim spełniać nasze pismo” (SE 1946, nr 1, s. 4).

     Pierwsze trzy numery pisma ukazały się jako „miesięcznik poświęcony sprawom Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego”, od numeru czwartego był to już dwutygodnik, który z tą częstotliwością ukazuje się do chwili obecnej (2021).

Komitet Redakcyjny

     W stopce redakcyjnej numeru drugiego z 1946 r. „Strażnicy Ewangelicznej” podano skład Komitetu Redakcyjnego, do którego należeli księża: Robert Fiszkal, Feliks Gloeh, Jan Karpecki, Karol Kotula, Jan Lasota, Oskar Michejda, Zygmunt Michelis Waldemar Preiss, Henryk Wegener jako redaktor naczelny (SE 1946, nr 2, s. 16). Od 1950 r. pracownikami administracyjnymi zostali: Inga Schaeffer, Gerwazy Necel, Trauta Freyberg, Józef Ziętek, Urszula Szewic (Zw 1997, nr2, s. 9-11). Z redakcją współpracowało liczne grono osób duchownych i świeckich, którzy nadsyłali do redakcji artykuły, wiadomości i sprawozdania. Ze Spisu rzeczowego rocznika 1948 r. wynika, że istniało 52 współpracowników.

Zawartość treściowa „Strażnicy Ewangelicznej”

     Zawartość treściową rocznika pogrupowano na dziesięć działów: 1. Rozważania religijne i światopoglądowe, 2. Kazania, 3. Zagadnienia religijne, 4. Artykuły okolicznościowe, 5. Nasze wczoraj i nasze dziś, 6. Sylwetki zasłużonych, 7. Sprawozdania i reportaże, 8. Sprawy młodzieżowe, 9. Dział literatury pięknej religijnej, 10. Rozmaitości. Wymieniono również działy stałe, jak „Kalendarzyk Strażnicy Ewangelicznej”, „Kalendarzyk lektury biblijnej”, „Z życia ewangelików za granicą”, „Z Polskiego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego”, „Dobre czyny”, „Sic”, „Nasi czytelnicy piszą”, „Co czytać?”, „Kronika młodzieży”. Prenumeratorów zachęcano też, by wraz ze spisem oprawiali cały rocznik.

Miejsce druku „Strażnicy…”

     W początkowym okresie „Strażnicę Ewangeliczną” drukowano w państwowej drukarni w Katowicach. Pod koniec 1948 r. druk przeniesiono do Bytomskich Zakładów Graficznych w Bytomiu. Pismo często ukazywało się z opóźnieniem, za co w słowie Od Redakcji zamieszczanym na ostatniej stronie przepraszano i lakonicznie komentowano, że „jedynie własna drukarnia i fabryka papieru mogłaby może gwarantować dziś punktualność ukazywania się pisma” (SE 1946, nr 7, s. 8). Na innym miejscu tylko informowano: „Z powodów od nas niezależnych nie mogliśmy wydać numeru 15 stycznia (…)” (SE 1948, nr 2/3, s. 24).

Nakład czasopisma

     W setnym powojennym numerze sygnowanym datą 1 października 1950 (nr 19) na pierwszej stronie został podany nakład czasopisma równy 9000 egzemplarzy. Wewnątrz numeru dokonano krótkiego bilansu pięcioletniego okresu ukazywania się pisma. Odnotowano wzrost nakładu z 4000 egzemplarzy w początkowym okresie do 9000 w 1950 r. i podkreślono, że „jest to cyfra jakiej nie wykazały przed wojną nakłady wszystkich polskich pism ewangelickich razem wziętych” (SE 1950, nr 19, s. 13). Biskup, ks. J. Szeruda, w liście gratulacyjnym nazwał „Strażnicę Ewangeliczną” „ulubionym czasopismem wszystkich ewangelickich parafii, informatorem i drogowskazem w życiu religijno-kościelnym” (SE 1950, nr 19, s. 13).

     Znaczenie pisma dla ewangelików żyjących w diasporze dostrzegał ks. K.B. Kubisz, który pisał: „Przynosi wieści z całego Kościoła, budzi wiarę, ufność, utwierdza ewangelicką świadomość, przywiązanie i miłość do wiary Ojców i szlachetną dumę ze swego wyznania” (SE 1950, nr 19, s. 13).

     Paweł Filipek z Bielska Białej dokonał obliczeń statystycznych za lata 1946 – 1949. „Strażnica Ewangeliczna” tego okresu to: 1040 stron druku, 21 kazań, 59 rozmyślań religijnych, 64 zagadnień religijnych, 73 nowel, 68 wierszy, 74 notatek „Sic.”, 84 krótkich, pouczających historii, 316 złotych myśli (SE 1950, nr 19, s. 13).

Prenumerata i kolportaż czasopisma

     W latach 1946-1950 kolportaż czasopisma odbywał się na zasadach prenumeraty indywidualnej i parafialnej prowadzonej przez administrację. W licznych parafiach przeprowadzano akcje pozyskiwania prenumeratorów, o czym wzmiankują notatki z działalności w poszczególnych parafiach (SE 1948, nr 2/3, s. 22; SE 1948, nr 8, s. 15). Z apeli zamieszczanych na ostatniej stronie wynika, że istniała grupa osób, która nie opłacała regularnie prenumeraty. Czasopismo docierało również do Polaków mieszkających poza granicami kraju, głównie w USA, na Zaolziu (Czechy). W kolportażu pośredniczyła księgarnia Polskiego Związku Kulturalno Oświatowego (PZKO) w Czeskim Cieszynie przy ul. Czapkowej 37.

     Od 1 lutego 1951 r. rozpowszechnianie „Strażnicy Ewangelicznej” przejęło Państwowe Przedsiębiorstwo Kolportażu „RUCH” (PPK), które powstało w 1918 r., przetrwało czas II wojny światowej i rozpoczęło działalność w 1950 r. jako PPK „RUCH”. W 1952 r. przekształcone w ogólnopolskie Przedsiębiorstwo Upowszechniania Prasy i Książki „RUCH”. Skutkowało to wprowadzeniem zasad dotyczących wszystkich czasopism w Polsce. PPK zawierało umowy z parafiami lub z imiennymi jej przedstawicielami odpowiedzialnymi za sprawny przebieg kolportażu. Parafia lub osoba zajmująca się rozprowadzaniem dwutygodnika miała prawo pobierania profitu ze sprzedaży numerów oraz prawo zwrotu niesprzedanych egzemplarzy w wysokości do 10% przy zamówieniu 100 egzemplarzy lub 5% przy większej ilości. Czasopismo można było również nabywać w urzędach parafialnych, gdzie płatność pobierano każdorazowo przy odbiorze numeru (SE 1950, nr 24, s. 12).

Reorganizacja wydawnictwa „Strażnica Ewangeliczna”

     Połowa 1950 r. przyniosła pewną stabilizację organizacyjną w Kościele, co uwidoczniło się również w reorganizacji wydawnictwa „Strażnica Ewangeliczna”, której wydawcą stał się Konsystorz Kościoła. Stanowisko redaktora naczelnego nadal piastował ks. H. Wegener-Wojnowski, a redakcja w dalszym ciągu mieściła się w Bytomiu przy ul. Klasztornej 4a, tj. parafii, w której od 11 marca 1951 r. był proboszczem (1951, nr 7, s. 11). Konsystorz powołał nowe Kolegium Redakcyjne, w skład którego weszli: przewodniczący - ks. H. Wegener-Wojnowski, członkowie: ks. R. Fiszkal, ks. J. Karpecki, Czesław Lechicki oraz ks. A. Wantuła jako korespondent (SE 1951, nr 14, s. 12). Pod koniec 1951 r. na członka Kolegium Redakcyjnego powołano jeszcze ks. Jana Niewieczerzała z Kościoła Ewangelicko-Reformowanego (KER) (SE 1951, nr 23, s. 12).

Pożegnanie z redakcją – biografii ciąg dalszy

     Numer 6. z 1952 r. był ostatnim numerem redagowanym przez ks. T. Wegener-Wojnowskiego. Redaktor prawie w całości poświęcił go pamięci ks. J. Burschego, równocześnie zawiadamiał czytelników, że z dniem 31 marca tegoż roku przestaje być redaktorem naczelnym „Strażnicy Ewangelicznej”, ponieważ uchwałą Prezydium NRK został odwołany z tej funkcji.

     Dwa tygodnie po odwołaniu z funkcji redaktora, 14 kwietnia 1952 r., ks. T. Wegener-Wojnowski zmarł w szpitalu. We wspomnieniu pośmiertnym napisano: „Znała go cała Polska. Wszyscy, którzyśmy widzieli Jego pracę jako redaktora i trudności, jakie musiał pokonywać, podziwialiśmy Jego bezgraniczne oddanie się i poświęcenie, z jakim trwał na tym posterunku” (SE 1952, nr 9, s. 131-132). Dopiero pośmiertnie na łamach dwutygodnika opublikowano list z podziękowaniem dla wieloletniego redaktora, w którym podkreślono „umiejętne kierowanie pismem w trudnych powojennych warunkach” (SE 1952, nr 10, s. 143), jego wysoki poziom, odpowiadający potrzebom Kościoła i wielkie osobiste zaangażowanie redaktorskie. Jednocześnie zapewniono o poparciu dla nowego redaktora, którym został mianowany ks. W. Preiss.

     W 50. rocznicę śmierci, 13 kwietnia 2002 r., w parafii bytomskiej odsłonięto tablicę upamiętniającą pierwszego powojennego redaktora „Strażnicy Ewangelicznej”, ks. H. Wegener-Wojnowskiego, We wspomnieniu wyrażono się o nim, że był „zarazem wielkim talentem i skromnym sługą Bożym”.

Nowy rozdział

     Konsystorzowi, będącemu wydawcą „Strażnicy Ewangelicznej”, zlecono likwidację redakcji w Bytomiu oraz przekazanie dokumentów i finansów z dniem 1 kwietnia 1952 r. Referatowi Prasowo-Wydawniczemu NRK, który od podwójnego numeru 7/8 sygnowanego datą 15 kwietnia 1952 r. figuruje w stopce redakcyjnej jako wydawca. Księdza W. Preissa mianowano kierownikiem tegoż Referatu (SE 1952, nr 4, s. 45; 1952, nr 7/8, s. 117).

     Z całą stanowczością należy stwierdzić, że pierwszemu redaktorowi udało się zrealizować założenia zawarte w Słowie wstępnym pierwszego numeru z 1946 r.: „czytać je będą wszyscy: od Śląska po Mazury, od Wrocławia po Warszawę. Własnością będzie ono nas wszystkich: ewangelików całej Polski. Będzie nas ono łączyć i krzepić, budować i pogłębiać.” (SE 1946, nr 1, s. 1). W wypowiedzi jednego z czytelników opublikowanej na łamach „Strażnicy Ewangelicznej” w 1950 r. można przeczytać, że szpalty pisma „czyta z nabożeństwem i wdzięcznością wobec ludzi, którzy go redagują”.

 

Bibliografia:

Gastpary W., W stulecie „Zwiastuna”, KE 1964, s. 95-104

K.K. (ks.), Z okazji 200 numeru „Strażnicy Ewangelicznej”, SE 1955, nr 1, s. 7.

M.L., Wielki talent i skromny sługa Boży, ZE 2002, nr 8, s. 17.

RUCH, Przedsiębiorstwo Kolportażu Prasy i Książki „Ruch”, [w:] E. Banaszkiewicz-Zygmunt, Media – leksykon PWN, Warszawa 2000, s. 193.

Słowo wstępne, SE 1946, nr 1, s. 1.

Znała go cała Polska, ZE 2002, nr 7, s. 10-11.

czwartek, 13 maja 2021

Dwutygodnik „Strażnica Ewangeliczna”

  Lata 1945-1960. Cz. 1

Czasopismem luterańskim, ukazującym się nieprzerwanie od 1945 r. jest „Zwiastun Ewangelicki”, który w swojej powojennej historii kilkakrotnie zmienił tytuł: w latach 1945-1960 była to „Strażnica Ewangeliczna”, następnie „Zwiastun” (1961-1999) i ostatecznie „Zwiastun Ewangelicki” (od 2000 r.). Cennym materiałem źródłowym, na którym będzie się opierać poniższa analiza są roczniki tego periodyku z lat 1946-1960 oraz sprawozdania biskupów Kościoła od 1946 r. systematycznie drukowane na łamach „Kalendarza Ewangelickiego”.

Działalność Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego została wznowiona jeszcze zanim zakończyły się działania wojenne, co jednak okazało się zadaniem niezmiernie trudnym z powodu zniszczeń wojennych, braku kadry duchownej oraz polityki wyznaniowej prowadzonej przez ówczesne władze państwa polskiego. Wprowadzony ustrój socjalistyczny poprzez odpowiednie akty prawne zmierzał do podporządkowania sobie wszystkich ugrupowań religijnych. Celem tych ograniczeń było sprowadzenie Kościołów wyłącznie do roli sprawujących czynności kultowe, co wyraźnie odczytywali luterańscy duchowni. Spowodowało to sprzeciw zwierzchnika Kościoła w latach 1951-1959, ks. Karola Kotuli, który nakreślając zadania Kościoła ewangelickiego w PRL wyraził się następująco: „Kościół nie może ograniczyć się do kazania Ewangelii swoim członkom, do opieki religijnej nad swoimi wyznawcami. Kościół, który to czyni i działalność swą do tego ogranicza, przestaje być Kościołem” (SE 1946, nr 2, s. 6-7). Działania władz państwowych zmierzały do wyeliminowania mniejszości wyznaniowych z życia publicznego, zlikwidowania kontaktów pomiędzy wyznaniami w Polsce i za granicą, ograniczenia stanu posiadania oraz podporządkowywania spraw personalnych. Aparatem kontroli i represji państwa wobec Kościołów stał się Urząd do Spraw Wyznań (UdSW), powołany Ustawą z dnia 19 kwietnia 1950 o zmianie organizacji naczelnych władz państwowych w zakresie gospodarki komunalnej i administracji publicznej (Dz.U. 1950, nr 19, poz. 156). Artykuł nr 4.1 tejże ustawy brzmi: „Tworzy się Urząd ds. Wyznań podległy Prezesowi Rady Ministrów”. Zlikwidowany przez Sejm Ustawą z dnia 23 listopada 1989 zmieniająca ustawę o zmianach w organizacji oraz zakresie działania niektórych naczelnych i centralnych organów administracji państwowej (Dz.U. 1989, nr 64, poz. 387).

Wysiłek duchownych zmierzający do odbudowania i utrzymania bazy kościelnej był ogromny, częściowo obrazują to dane statystyczne z 1948 r. podane przez K. Urbana według których, Kościół Ewangelicko-Augsburski liczył 234857 wiernych, 67 duchownych, 406 placówek duszpasterskich, 399 obiektów sakralnych, ok. 200 cmentarzy (Śląsk Cieszyński i Polska centralna) (KE 1946, s. 34-39). W celu uzupełnienia podaję, że spośród 210 duchownych ewangelickich czynnych przed wojną, 53 zostało aresztowanych, 36 wywiezionych do obozów koncentracyjnych, z tych ostatnich 15 zginęło (KE 1978, s. 21). W „Kalendarzu Ewangelickim 1946” wymieniono nazwiska 19 duchownych, którzy zginęli w czasie II wojny światowej Pod zarządem Kościoła znajdowały się również domy dziecka w Skolimowie (20 podopiecznych), Dzięgielowie (100 podopiecznych), Miechowicach (185 podopiecznych), Ząbkowicach Śląskich (95 podopiecznych), Mikołajkach k. Ostródy (27 podopiecznych) oraz domy opieki dla dorosłych w Skolimowie (21 podopiecznych), Piotrkowie Trybunalskim (12 podopiecznych), Kaliszu (33 podopiecznych). Sprawozdania z działalności domów dziecka zamieszono w „Kalendarzu Ewangelickim na rok 1952” (KE 1952, s. 94-104). Podobne dane zawiera sprawozdanie zamieszczone w Kalendarzu Ewangelickim 1978, które odnotowuje ogółem 307 podopiecznych w ewangelickich domach dziecka w 1950 r. Działalność charytatywno-opiekuńcza w pierwszych latach po wojnie wspierana była przez dwa ewangelickie szpitale i przychodnię (Szpital Ewangelicki w Warszawie (10 miejsc) i przychodnia oraz Szpital „Betezda” we Wrocławiu (120 miejsc) (KE 1952, s. 94-104).

Reaktywowany w 1945 r. Wydział Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego w 1948 r. kształcił 12 studentów. Dnia 28 czerwca 1945 r. odbyło się pierwsze powojenne posiedzenie Rady Wydziału Teologii Ewangelickiej UW. W 1955 r. został on wydzielony z UW i przekształcony w samodzielną wyższą uczelnię o państwowym statusie – Chrześcijańską Akademię Teologiczną. Finalnym aktem była publikacja rejestracji ChAT w Dz. U. Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego z dnia 13 stycznia 1955 r. Działalność oświatową prowadziły dwie placówki nie mające charakteru teologicznego: Gimnazjum im. M. Reja i im. Anny Wazówny w Warszawie, do których uczęszczało i kształciło się w 1948 r. 127 uczniów.

Przepisy oświatowe z 1945 r. dopuszczały nauczanie religii w szkołach publicznych, wręcz czyniły go obowiązkowym, a na władze oświatowe nakładały zadanie jego realizacji. W regionach o dużych skupiskach ewangelików nie obserwowano żadnych utrudnień ze strony władz administracyjnych, inaczej sytuacja przedstawiała się w diasporze. Należy podkreślić, że organizacja życia kościelnego w okresie powojennym następowała w warunkach niestabilnych przy względnej swobodzie wyznaniowej. Dostrzegano konieczność natychmiastowej odbudowy nie tylko zniszczonej struktury organizacyjnej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w PRL, ale także odzyskanie mienia kościelnego i skupienie w parafiach rozproszonej ludności wyznania ewangelickiego (Zw 1961, nr 24, s. 376). Ks. Karol Kotula następująco oceniał sytuację Kościoła w okresie bezpośrednio po wojnie: „Najprzód straszny chaos, w którym zaczynała się powojenna organizacja Kościoła, wskutek czego każdy działał na własną rękę, w przeciwnym razie nic by nie mógł wskórać, nic stworzyć. (…) Drugą przyczyną były zmiany władz kościelnych, wskutek czego powstawały opozycje uważające, że nowych władz kościelnych, choć legalnie wybranych, nie trzeba uznawać. Trzecią przyczyną był wielki brak duchownych, wskutek czego musieli młodzi ludzie bez odpowiedniego praktycznego przygotowania iść od razu na samodzielne stanowiska”

W takich warunkach społeczno-politycznych odbudowywała się baza medialna Kościoła Ewangelickiego. Zostało reaktywowane tylko jedno czasopismo „Strażnica Ewangeliczna”, o której będzie mowa w kolejnej części.

 Bibliografia:

Urban K. , Mniejszości religijne w Polsce 1945-1991 – zarys statystyczny, Kraków 1994.

sobota, 1 maja 2021

Transformacja i jej wpływ na rozwój prasy po 1989 roku

      Dla określenia przemian dokonujących się pod koniec II połowy XX w. w Europie Środkowo-Wschodniej zastosowano terminu „transformacja”. Pojęcie to nie doczekało się opracowania encyklopedycznego, jedynie Słownik wyrazów obcych podaje łacińskie pochodzenie wyrażenia i tłumaczy je jako „przekształcenie, przemiana” (łac. transformatio).

     Walery Pisarek wskazuje zastosowanie tego słowa w literaturze anglojęzycznej, gdzie angielskie transformation znaczy „przekształcenie”, a transition – „przejście”. Pierwsze jest działaniem świadomego przekształcania rzeczywistości społecznej a drugie oznacza proces „ewolucyjnego dostosowywania się (przechodzenia) do zmieniającej się rzeczywistości”.

     Cezurą czasową uruchamiającą w Polsce procesy zmian był maj 1989 r., kiedy nastąpił upadek komunizmu, zaś toczące się obrady „Okrągłego Stołu” stały się tylko formalnym czynnikiem sprawczym. Zawarte wówczas porozumienia dotyczyły głównie środków masowego przekazu. Za konieczne uznano odejście od systemu koncesjonowania działalności prasowej na rzecz systemu zgłoszeniowego oraz zastąpienie modelu monopolistycznego pluralistycznym, planowano też nowelizację ustawy o cenzurze i prawie prasowym.         

     Początkowo przeobrażeniom poddano prasę związaną z RSW „Prasa-Książka-Ruch”, później również nie związaną z RSW, a wydawaną przed 1989 r. oraz nowe tytuły prasowe powstałe po „Okrągłym Stole”.

     Ryszard Filas prowadził analizę przemian polskich mediów w piątą, dziesiątą i dwudziestą rocznicę po upadku ustroju socjalistycznego a wyniki i ustalenia jego badań zostały opublikowane w „Zeszytach Prasoznawczych”. Media uwolnione od komunistycznego reżimu rozpoczęły okres intensywnego rozwoju, którym rządziły wolnorynkowe zasady. Badacz zaproponował periodyzację ponad dwudziestoletniego okresu przemian dokonujących się po 1989 r. we wszystkich środkach przekazu medialnego, którą dla zobrazowania przedstawiono tabelarycznie (Tab.1).

Tabela 1. Periodyzacja okresu transformacji w Rzeczpospolitej po 1989 roku

Faza

Przedział czasowy

Charakter przemian

I

maj 1989 – czerwiec 1991

Faza pionierska I: żywiołowość i entuzjazm wydawców i nakładców, przekształcanie istniejących tytułów.

II

czerwiec 1991–1992

Faza pionierska II: pozorna stabilizacja, wtórna prywatyzacja, polegająca na przekazywaniu rozproszonych praw własności tytułów wcześniej sprzedanych lub przekazanych spółdzielniom dziennikarskim, nowym udziałowcom.

III

1993 – sierpień 1994

Faza piracka: walka o rynek mediów, staranie się o koncesje w atmosferze faktów dokonanych oraz przyznawanie promes i właściwych koncesji.

IV

wrzesień 1994-1996

Okres uporządkowania eteru: zagospodarowanie rynku po I procesie koncesyjnym, inwazja tygodników niemieckich, podejmowanie legalnej działalności.

V

1997-2000

Okres rozbudowy systemu mediów audiowizualnych: nowy podział rynku mediów, postępująca specjalizacja w wyniku II procesu koncesyjnego, udział nadawców zagranicznych.

VI

2001-2003

rosnąca dominacja mediów elektronicznych w warunkach kryzysu ekonomicznego.

VII

2004-2007

Faza wstępna: przebudowa oferty mediów tradycyjnych, spodziewana inwazja nowych technologii medialnych.

VIII

2008 – do nadal

Faza realna: konfrontacja mediów tradycyjnych z nowymi technologiami medialnymi w warunkach spowolnienia gospodarczego.

Źródło: R. Filas, Dwadzieścia lat przemian polskich mediów (1989–2009) w ujęciu periodycznym, "Zeszyty Prasoznawcze" 2010, nr 3–4, s. 27–54.

     Spoglądając na zaproponowaną przez R. Filasa koncepcję zauważa się występowanie nierównomiernych przeobrażeń. Pierwsze dwie fazy dotyczyły głównie prasy i uwidoczniło się w nich załamanie istniejącego rynku prasowego i pojawienie pierwszych debiutów. Następujące później ożywienie przyniosło nową ofertę czasopism i dzienników, co spowodowało pozorną stabilizację rynku. Jednak prawdziwa walka o rynek mediów rozpoczęła się po 1994 r. wraz z inwazją wysokonakładowych tygodników i początkowym zauroczeniem czytelników tą ofertą.

     Bogusława Dobek-Ostrowska podaje, że w 1991 r. sądy wojewódzkie rejestrowały około 100 nowych czasopism miesięcznie. Część z nich przetrwała konkurencję, inne bankrutowały i zawieszano ich działalność. Na wzmiankowanie zasługuje fakt, iż RSW „Prasa-Książka-Ruch” zlikwidowane w 1990 r. posiadało 244 tytuły prasowe. Dnia 22 marca 1990 r. Sejm uchwalił ustawę o likwidacji RSW, która ustalała zasady podziału majątku koncernu, zaś 6 kwietnia 1990 premier powołał Komisję Likwidacyjną. Przewidywano dwa sposoby przekształceń: nieodpłatne przekazywanie tytułów prasowych Spółdzielniom Pracy Dziennikarzy i sprzedaż tytułów drogą przetargu.

Wraz z nastaniem trzeciej fazy prasa stała się towarem, który należało sprzedać: upadła wielonakładowa prasa, a  jej miejsce zastąpiły setki niskonakładowych pism. Pozostałe po poprzedniej epoce dzienniki i tygodniki nie zawsze potrafiły sprostać nowej sytuacji rynkowej, często wewnętrznie toczyły spory, co utrudniało rozpoczęcie działalności.

     Na miesiąc przed czerwcowymi wyborami w 1989 r. ukazał się pierwszy numer „Gazety Wyborczej”, która dzięki rzetelnej informacji z kraju i zagranicy, ciekawej publicystyce oraz połączeniu gazety ogólnopolskiej z lokalną (zawierała 13 dodatków regionalnych) zyskała uznanie czytelników. W tym czasie pojawiły się też pierwsze „kolorowe” czasopisma, które jednak dopiero później odniosły sukces. Wprowadzenie przez Leszka Balcerowicza reformy gospodarczej oraz rewolucja na rynku prasowym wywołały reakcję społeczną w wyniku której, nastąpiło załamanie czytelnictwa gazet, co szeroko omawia R. Filas podając, że spowodowało to „rozluźnienie kontaktów z wieloma starymi tytułami”.

     Wraz z wejściem w życie ustawy o radiofonii i telewizji w grudniu 1992 r. dokonywały się zmiany w mediach elektronicznych. Ustawa stworzyła podstawy prawne pod działalność Polskiego Radia i telewizji publicznej, umożliwiła też rozwój prywatnych rozgłośni i stacji telewizyjnych. Zaistniała potrzeba wydawania tzw. „przewodników repertuarowych”, wśród których znaczącą rolę odgrywały „Tele Tydzień” i „Super TV”, tuż za nimi plasowała się dawna „Antena”. Wkrótce wkładki telewizyjne stały się nieodłącznym elementem dzienników ogólnopolskich i regionalnych. Początkowo jednak brak rodzimej oferty powodował wzrost liczby odbiorców telewizji satelitarnej i filmów wideo.

     Początek lat dziewięćdziesiątych XX stulecia uwidocznił ogólne dążenie do zmiany szaty graficznej istniejących czasopism (stosowano kolor, liczne zdjęcia, lepszy papier). Z powodu braku rodzimych nowoczesnych drukarń często drukowano poza granicami kraju. Pojawiły się też polskojęzyczne wersje zachodnich magazynów kobiecych i młodzieżowych. Wśród pierwszych czasopism wprowadzonych na rynek polski w latach 1989–1990 były głównie luksusowe magazyny kobiece („Pani”, „Twój Styl”, „Kobieta i Styl”), tani „Poradnik Domowy”, ogólnej treści „Sukces”, czy parapsychologiczno-astrologiczny „Nie z tej ziemi”.

     Upadły PRL-owskie pisma młodzieżowe, jak „Razem”, „Na przełaj”, „Itd.”, „Zarzewie”, a pojawiły się „Popcorn”, „Dziewczyna”, „Brawo”. Ukazały się też nowe typy prasy do tej pory nieznane polskiemu czytelnikowi, jak prasa serca – „Kobieta i Mężczyzna”, prasa bulwarowa („Skandale”), rewolwerowa („Nowy Detektyw”, „Detektyw”), satyryczno-polityczny, skandalizujący (tygodnik „Nie”). Wraz z pojawieniem się tej prasy zainteresowanie czytelnicze prasą poważną, tygodnikami społeczno-politycznymi („Tygodnik Powszechny”, „Tygodnik Solidarność”, „Przegląd Tygodniowy”) zmalało. Wyjątek stanowiła „Polityka” i „Wprost”. W czołówce dzienników ogólnopolskich znajdowała się „Gazeta Wyborcza” z siecią dodatków regionalnych, potem sprywatyzowana „Rzeczpospolita” i „Życie Warszawy”. Na krótko pojawiły się „Glob 24” i „Obserwator Codzienny”. Równocześnie trzynaście nowych dzienników pojawiło się na rynku lokalnym, przy czym 11 innych przestało istnieć. Sytuacja prawno-organizacyjna ukazujących się w Polsce czasopism ulegała stopniowej stabilizacji. Krystalizował się status prawny tzw. „starych” czasopism, umacniały się nowe tytuły tzw. „pierwszej generacji”. Wzrosła liczba czytelników i czytanych tytułów. Ci pierwsi stale poszukiwali czegoś nowego dla siebie.

 Bibliografia:

Dobek-Ostrowska B., Przemiana systemu medialnego w Polsce po 1989 roku, [w:] B. Dobek-Ostrowska (red.), Współczesne systemy komunikowania, Wrocław 1997.

Filas R., Dwadzieścia lat przemian polskich mediów (1989-2009) w ujęciu periodycznym, „Zeszyty Prasoznawcze” 2010, nr 3-4, s. 27-54.

Filas R., Dziesięć lat przemian mediów masowych w Polsce (1989-1999), „Zeszyty Prasoznawcze” 1999, nr 1-2, s. 31-58.

Filas R., Pięć lat przemian mediów masowych w Polsce – bilans wstępny, „Zeszyty Prasoznawcze” 1994, nr 1-2, s. 57-66.

Grajewski A., Bitwa o prasę. Krótki zarys likwidacji koncernu prasowego RSW, Więź” 1992, nr 11, s. 43-60.

Habielski R., Polityczna historia mediów w Polsce w XX wieku, Warszawa 2009.

Kolasa W.M., Prasa Krakowa w dekadzie przemian 1989-1998. Rynek-polityka-kultura, Kraków 2004.

Lindner J., Nadzieje i porażki. Dzieje prasy w woj. pomorskim  po 1989 roku, Toruń 2011.

Pisarek W., Transformacje komunikacji społecznej w drugie połowie XX wieku, „Zeszyty Prasoznawcze” 2004, nr 1, s. 18.

Słownik 3w1 wyrazów obcych, synonimów, frazeologiczny, Warszawa 2010.

Sonczyk W., Media w Polsce. Zarys problematyki, Warszawa 1999.



[1] R. Filas, Dziesięć…, dz. cyt., s. 42-45. Zob. też:.

niedziela, 18 kwietnia 2021

Tendencje rozwojowe prasy ewangelickiej po 1989 roku

      Upadek ustroju socjalistycznego, obrady Okrągłego Stołu, likwidacja cenzury, zmiany w prawie prasowym to tylko niektóre fakty wpływające na sytuację Kościołów w RP po 1989 r.

     W chwili transformacji ustrojowej Kościół Ewangelicko-Augsburski (dalej: KE-A) znalazł się w sytuacji, w której na nowo musiał określić zakres działania poszczególnych agend kościelnych. Przede wszystkim należało zwrócić uwagę na te zadania, które w reżimie komunistycznym nie mogły być w pełni realizowane oraz sprecyzować nowe, wypływające z aktualnej sytuacji. Bardzo szybko dostrzeżono sytuację, jaka wytworzyła się na rynku prasowym, a która dawała prasie możliwość nieskrępowanego rozwoju. Kościół na szczeblu ogólnokrajowym wykorzystał zaistniałą sytuację i rozpoczął budowę ośrodka wydawniczego w Bielsku-Białej, do którego wkrótce przeniesiono redakcję jedynego ogólnopolskiego ewangelickiego periodyku „Zwiastun”.

     Wraz z odwilżą nastąpił dynamiczny rozwój życia ogólnopolskiego, diecezjalnego i parafialnego, co przełożyło się na zawartość działów informacyjnych „Zwiastuna”, prezentujących sposób przeżywania transformacji przez lokalne ewangelickie społeczności. Tworzył się nowy wizerunek Kościoła oddziaływujący na parafie, dla których „Zwiastun” przestał być wystarczającym środkiem komunikowania, co wyraźnie dostrzegał  ks. H. Czembor  w felietonie pisanym w 1993 roku, gdzie o tej sytuacji pisze następująco: „Właśnie „Zwiastun”, będąc pismem ogólnokościelnym i ogólnopolskim niejako z natury swojej nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb regionalnych” (Zw 1993, nr 11, s. 22). Prasa ewangelicka  dla społeczności żyjącej w diasporze zawsze pełniła rolę integrującą, oddziaływała misyjnie, stanowiła kanał informacyjny, który ograniczany przez władze państwowe do 1989 r. nie mógł  się swobodnie rozwijać.

     Na szczeblu parafialnym wraz w pojawieniem się prasy parafialnej nastąpił istotny zwrot w procesie komunikowania, w którym do niedawna dominowały ogłoszenia podawane z ambony, gablotka przed kościołem lub plebanią nie zawsze na bieżąco aktualizowana. Oferta parafii poszerzona o prasę z jednej strony usprawniała przepływ informacji, z drugiej – dawała jej członkom możliwość zaangażowania się w pracę redakcyjną. Integracyjna rola prasy parafialnej została dostrzeżona przez Mariusza Banacha, według którego następuje to na dwóch płaszczyznach: osób odpowiedzialnych za redakcję pisma i społeczności, do której jest kierowana. Uważa on również, że jest to rodzaj prasy nie podlegający komercji wolnorynkowej, której nadrzędnym zadaniem jest budowanie więzi międzyludzkich. Zawarte w nich treści nawiązują do tzw. „małej ojczyzny”, a więc parafii, będącej wspólnym dobrem. Działy tematyczne dostarczają informacji o miejscowej kulturze, historii, ludziach z nią związanych, co z kolei wzmacnia poczucie więzi i daje możliwość wspólnego działania.

Początek działalności będącej przedmiotem refleksji historycznej uznać należy za bardzo trudny. Przypadał na lata osiemdziesiąte XX w., tj. okres kryzysu ustrojowego i ekonomicznego, który wobec prasy parafialnej należy uznać za fazę wstępną, pionierską. Redaktorzy pierwszych efemeryd dostrzegali potrzebę realizacji tego typu projektów w parafiach. Poprzez własne próby i obserwację inicjatyw w innych środowiskach, stopniowo nabywali doświadczenia i doskonalili wydawane formy prasowe, które określano informatorami.

     Pierwsze pojedyncze „jaskółki” informatorów parafialnych pojawiły się krótko po likwidacji stanu wojennego w 1983 r. Wymienić należy tu następujące pisma: „Informator Parafialny. Parafia Ewangelicko–Augsburska w Wiśle”, którego pierwszy numer ukazał się z oznaczeniem „Jesień 1983”, następnie „Informator Parafialny Parafii Ewangelicko–Augsburskiej w Mikołowie, Tychach i Orzeszu”, który ukazał się bez podania daty. Dopiero na podstawie analiz słowa wstępnego zamieszczonego w numerze drugim można podać przypuszczalny rok pierwszej edycji przypadający na 1985 r. Kolejnym przykładem były „Wiadomości Parafialne”, które w podtytule adresowano do sześciu parafii diecezji cieszyńskiej (Biała, Bielsko, Czechowice-Dziedzice, Jaworze, Międzyrzecze i Stare Bielsko). Ogółem wydano osiem numerów w formacie A5, z których pierwszy sygnowano datą: „październik 1988 rok”  a ostatni: „styczeń 1992 rok”.  Podobną inicjatywę podjęła parafia w Zduńskiej Woli, gdzie na przełomie 1988 r. i 1989 r. również redagowano „Informator Parafialny”.

     W początkowym okresie wszystkie informatory w stopce redakcyjnej posiadały wpisaną klauzulę „Do użytku wewnętrznego”, co dowodziło istnienia prewencji i obawy przed zakwestionowaniem zamieszczanych treści. Przygotowany w maszynopisie informator zwielokrotniano przy pomocy powielacza. Poszczególnych egzemplarzy nie archiwizowano, dlatego obecnie są niedostępne, a duchowni udzielają informacji niepełnych, na podstawie których trudno odtworzyć kompletny obraz fazy wstępnej.

     Inicjatywy wydawnicze, o których można znacznie więcej powiedzieć pochodzą z lat 90. XX stulecia. Dały początek drugiej fazie krystalizowania się i doprecyzowywania formy prasy parafialnej. W fazie tej obok licznych informatorów o niewielkich rozmiarach pojawiały się pierwsze czasopisma parafialne merytorycznie na wysokim poziomie, do składu których wykorzystano wchodzącą na rynek technikę komputerową, a druk odbywał się w nowoczesnych oficynach drukarskich. Zwracano też większą uwagę na archiwizację pojedynczych egzemplarzy, dlatego w zasobach parafialnych i prywatnych obecnie można napotkać oprawione roczniki lub teczki zawierające niekompletne zbiory informatorów.  

Wydawanie prasy parafialnej w diecezji katowickiej zapoczątkowała parafia ewangelicka w Pszczynie. Pierwszy numer „Ewangelika Pszczyńskiego” sygnowany datą 15 grudnia 1992 r. liczył 12 stron formatu A4, a nakład wyniósł 300 egzemplarzy. To pismo o charakterze religijno-społecznym o numerze ISSN 1233–541X, zarejestrowane w „Katalogu mediów polskich 1998” pod pozycją 526, gdzie również odnotowano, że „pismo odzwierciedla życie kościelne ewangelickie diecezji katowickiej i regionalne wydarzenia parafialne oraz ogólnopolskie życie Kościoła Ewangelickiego”. Zapis ten wskazuje na różnorodność treści religijnych, historycznych i informacyjnych, co zadecydowało o zainteresowaniu czytelniczym w macierzystej parafii i poza nią. Założycielem i redaktorem od 1992 r. jest ks. Jan Badura, proboszcz parafii w Pszczynie liczącej ok. 1500 członków. W 1998 r. Wydawnictwo „Augustana” przeprowadziło badania ankietowe w wyniku których okazało się iż, 9% respondentów czytało „Ewangelika Pszczyńskiego” regularnie, 19% – często, a 6% uznawało go lepszym od „Zwiastuna” (Zw 1998, nr 8, s. 14-16). Pojawienie się w latach następnych kwartalnika diecezjalnego „Ewangelik” oraz informatorów na innych parafiach spowodowało zmniejszenie nakładu i ograniczenie zasięgu wyłącznie do terytorium parafii ewangelickiej w Pszczynie i Studzionce. W 2001 r. ukazał się drukiem bibliografia zawartości „Ewangelika Pszczyńskiego”.

     Wikariusz parafii w Cieszynie w latach 1992-2002, ks. Alfred Borski, wzorując się na „Ewangeliku Pszczyńskim”, rozpoczął redagowanie „Informatora Parafialnego Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Cieszynie”. Pierwszy numer ukazał się w okresie świąt Bożego Narodzeni 1992 r. w formacie A5, kolejne edycje posiadały ciągłą numerację, przy czym numer 23 z 1997 r. był ostatnim numerem przed zmiana tytułu na „Gazetę Ewangelicką”, która od 1998 r. ukazywała się jako dwumiesięcznik. Katalog mediów polskich 1998 odnotował to czasopismo w pozycji 1463, gdzie podano nakład (7000 egz.) oraz określono problematykę: „regionalne pismo religijne ewangelików Śląska”. Dla pozyskania odbiorców wewnątrz umieszczano wkładki kilku parafii diecezji cieszyńskiej i katowickiej, które zadeklarowały się chęć kolportowania czasopisma na swoim terenie. Wkładki nosiły tytuł „Informator Parafialny” z dopiskiem nazwy parafii, jedynie wkładkę parafii w Mikołowie zatytułowano „Luteranin”.      Na uwagę zasługuje organizacja pracy redakcyjnej, w której na zasadach wolontariatu zatrudniano osoby przepisujące teksty i wykonujące korektę, informatyka do składu komputerowego oraz sieć kolporterów parafialnych składającą się z grupy młodzieży.

     Ks. A. Borski jako diecezjalny duszpasterz młodzieżowy redagował dwa pisma skierowane do młodzieży ewangelickiej, to: „Dokąd? Magazyn Młodzieżowy” oraz „F1 – Pierwsza Pomoc”. W latach 2001-2002 ukazały się dwa numery wydania specjalnego „Gazety Ewangelickiej” zatytułowane „Dokąd? Magazyn Młodzieżowy”. W grudniu 2001 r. ukazał się pierwszy numer Magazynu Ogólnopolskiego Duszpasterza Młodzieży dla liderów grup młodzieżowych zatytułowany: „F1 – Pierwsza Pomoc”. W słowie wstępnym redaktor, ks. A. Borski o przeznaczeniu pisma pisał następująco: „Wydając magazyn z pomocami dla prowadzących spotkania młodzieży chciałbym, aby spełniał podobną rolę do klawisza F1 w komputerze. Wprawdzie to nie naciśnięcie klawisza ile otworzenie magazynu ma udostępnić stosowną pomoc, to jednak i to trzeba wiedzieć w obu przypadkach, iż zastosowanie w praktyce udostępnionej pomocy może przynieść korzyści”. Wraz z przeniesieniem redaktora w 2002 r. na inną parafię „Gazeta Ewangelicka” przestała się ukazywać, ostatni 58 numer ukazał się na początku 2003 roku. Redaktor podjął jeszcze kilka prób redakcyjnych, które zakończyły się już po kilku numerach: w połowie 2002 r. ks. A. Borski redagował czasopismo parafialne zatytułowane „Pójdź za mną!”, przy czym w podtytule pierwszego numeru odnotowano: „Informator Parafii Ewangelickich w Rybniku, Raciborzu i Ściborzycach Wielkich” i prawdopodobnie była to wkładka „Gazety Ewangelickiej nr 7/8(51/52) z 2002 r., świadczy o tym adnotacja zawarta w paginie informatora. Kolejne trzy numery w podtytule posiadały następujący zapis: „Informator Parafii Ewangelickich w Lipnie, Rypinie i Włocławku”. Ze słowa wstępnego wynika, że numer 4 sygnowany datą „czerwiec 2003” był ostatnim w tej edycji.

     W latach dziewięćdziesiątych minionego wieku większość parafii Diecezji Cieszyńskiej i Katowickiej posiadała własne pisma parafialne. Były wśród nich publikacje na różnym poziomie edytorskim, który zależał od kompetencji zespołu redakcyjnego, jak również od zamożności parafii. Ich szata graficzna z reguły była skromna, czarno-biała. Gazetki kolportowano we własnym zakresie, bezpłatnie lub za niewielką opłatą, której celem była częściowa rekompensata kosztów druku. Ukazywały się nieregularnie, kilka razy w ciągu roku. Pracą redakcyjną kierował duchowny przy udziale kilku współpracowników. Autorami artykułów i materiału informacyjnego nie byli profesjonaliści o wykształceniu dziennikarskim, lecz osoby, które swoją wiedzą i doświadczeniem zawodowym chciały się podzielić z czytelnikami prasy parafialnej.

     Na początku XXI w. ewangelicka prasa parafialna weszła w trzecią fazę rozwoju stabilizacji i konkretyzowania się profilu edytorskiego. Nastąpiła zmiana szaty graficznej polegająca na zastosowaniu kolorowych okładek, stałych winiet, treści publicystyczne grupowano w zmieniających się co pewien czas cyklach, zaś informacyjne – zamieszczano w stałych działach zgodnych z działalnością prowadzoną przez parafie.

     W Diecezji Cieszyńskiej wymienić należy następujące czasopisma parafialne:
„Syjon Bielski” – wydawca Parafia Bielsko,
„Wiadomości Wyższobramskie” – Cieszyn,
„Jesteśmy” – Drogomyśl,
„W naszym Zborze” – Dzięgielów,
„Nasza Gazetka” – Goleszów,
„Z życia i wiary” – Jaworze,
„Posłaniec” – Międzyrzecze,
„Informator Parafialny” – Skoczów,
„Głos Parafialny” – Ustroń,
„Luteranin” – Wisła, który zawiera wkładki parafii w Jaworniku, Czarnem, Malince, Głębcach, Istebnej.

     Diecezja katowicka z siedzibą w Bytomiu–Miechowicach w latach 1984–1994 posiadała informator diecezjalny „Ewangelik. Ż życia Diecezji i Kościoła” redagowany przez grupę księży. Dystrybucja odbywała się poprzez diecezję, która obligatoryjnie przydzielała po 5 egzemplarzy pisma na parafię, ogółem ukazało się 20 numerów w nakładzie 200–400 egzemplarzy każdy.

     Synod Diecezji Katowickiej w 2003 r. powołał Instytut Matki Ewy dzięki któremu, rozpoczęto redagowanie kwartalnika diecezjalnego „Ewangelik”. Zwierzchnik diecezji, ks. T. Szurman w słowie wstępnym podkreślił, że nazwa nawiązuje do czasopism wydawanych w okresie międzywojennym oraz do informatora o tym samym tytule z lat 1984-1994. Celem kwartalnika ukazującego się w latach 2003-2008 było integrowanie środowiska ewangelickiego w diecezji, której terytorium obejmuje rozległy teren czterech województw (opolskie, śląskie, małopolskie, podkarpackie). Zamieszczany materiał informacyjny i publicystyczny dostarczał aktualnych wiadomości z życia diecezji i parafii, również artykułów o treści religijnej, historycznej.

     W latach 1992-2012 na terenie diecezji ukazywały się następujące informatory:
„Posyłam Was” – Świętochłowice i Wirek,
„Informator Parafialny” – Katowice,
„Informator Parafialny” – Gliwice, Pyskowice,
„Ewangelik Opolski” – Opole.

Diasporyczny charakter KE-A w pozostałych czterech diecezjach nie sprzyjał rozwojowi prasy parafialnej. W diecezji wrocławskiej lukę informacyjną zapełnił „Rocznik Wrocławski”, który ukazuje się od 2009 roku. Wymienić należy również jedyny parafialny informator „Słowo Parafialne” wydawany przez parafię we Wrocławiu.

     W diecezji pomorsko-wielkopolskiej w 2012 r. ukazała się czwarta edycja „Gdańskiego Rocznika Ewangelickiego”. W latach 2003–2008 wydawano tam również rocznik zatytułowany „Diaspora”.

     Diecezje warszawska i mazurska nie posiadają ogólnodiecezjalnego periodyku. Kilka parafii diecezji warszawskiej wydaje informatory parafialne, są to m.in. „Rybak” w Radomiu, „Informator Parafialny” – Łódź oraz „Zeszyty Ewangelickie” – Tomaszów Mazowiecki i „Informator Parafialny – parafia Św. Trójcy w Warszawie”.

     Ewangelicka prasa parafialna jest zjawiskiem, które swój rozwój zawdzięcza transformacji. Szczyt rozwoju i krystalizacja tych specyficznych periodyków nastąpiły na przełomie wieków XX i XXI w. i trwają do chwili obecnej. Autorka zdaje sobie sprawę z tego iż, przedstawiony artykuł nie wyczerpuję tematu.

 Bibliografia:

Banach M., Prasa parafialna środkiem komunikacji wielkomiejskiej społeczności lokalnej, [w:] Polskie media u progu XXI wieku, J. Adamowski, M. Jabłonowski (red.), Warszawa 2001, s. 138-141.

Katalog mediów polskich 1998, S. Dziki (oprac.), Kraków 1998, s. 63, poz. 526.

Badura J., Ewangelik Pszczyński”. Bibliografia zawartości czasopisma za lata 1992-1997, Pszczyna 2001.

Borski A., Słowo wstępne do pierwszego numeru F1, „F1 – Pierwsza Pomoc” 2002, nr 1, s. 2.

czwartek, 15 kwietnia 2021

Stabilizacja prawno-ustrojowa Kościoła (1960-1975)

Rok 1959 przyniósł zmianę na stanowisku zwierzchnika Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego (KE-A) w PRL. Biskupem został wybrany ks. Andrzej Wantuła, dotychczasowy proboszcz parafii w Wiśle, profesor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej (ChAT) w Warszawie. Dla redakcji „Strażnicy Ewangelicznej” wydarzenie to stanowi „nową kartę historii Kościoła”, o czym komunikowano w obszernym artykule pisanym z okazji introdukcji nowego biskupa. Zdaniem redaktorów władze zwierzchnie KE-A w PRL były świadome sytuacji politycznej, mogłyby stanąć w opozycji lub wycofać się w ogóle z życia społecznego, jednak przyjęcie takiej postawy uważano za sprzeczne z poleceniem danym apostołom przez Jezusa Chrystusa, Pana Kościoła. Zmiany organizacyjne wytyczyły Kościołowi nowy cel strategiczny: „rozszerzenie i pogłębienie działalności duszpasterskiej wśród wiernych”, a działania biskupa Kościoła skierowały się na parafie – „żywe zbory”, w których zwiastowano Słowo Boże i prowadzono działalność duszpasterską. (SE 1959, nr 21, s. 324-326)

Na posiedzeniu Naczelnej Rady Kościoła (dalej: NRK), które odbyło się 23.04.1961 roku podjęto ważną dla Kościoła decyzję budowy Centralnego Domu Ewangelickiego w Warszawie, do którego m.in. w przyszłości zamierzano przenieść siedzibę władz zwierzchnich Kościoła oraz Wydawnictwo „Zwiastun”. Uchwała NRK zamieszczona w „Wiadomościach urzędowych” w sprawie budowy Centralnego Domu Ewangelickiego w Warszawie brzmiała: „Uznając celowość i potrzebę posiadania przez Kościół własnej siedziby dla naczelnych władz i centralnych agend Kościoła, jak również służbowych mieszkań dla duchownych i świeckich funkcjonariuszy centralnych władz oraz pomieszczeń dla zakładu kształcenia i wychowywania przyszłych duchownych Kościoła – NRK uchwaliła: wybudować w Warszawie na terenach przyznanych przez miasto przy ul. Miodowej 21-23 Centralny Dom Ewangelicki. Upoważnić ks. Biskupa i Konsystorz do wykonania niniejszej uchwały.” (Zw 1961, nr 10, s. 157)

Warszawa, ul. Miodowa 21 (1976 r.)

  Projekt zakładał wybudowanie kompleksu składającego się z trzech budynków: w pierwszym mieściłyby się mieszkania, drugi stanowiłby siedzibę administracji kościelnej, trzeci przeznaczono na ChAT. Informuje o tym sprawozdanie Biskupa Kościoła na 6. Sesję 3. Synodu odbywającą się w dniu 21.01.1962 r. (Zw 1962, nr 5, s. 71). Kolejne notatki zamieszczane w „Zwiastunie” informowały o postępach prac budowlanych: wmurowanie kamienia węgielnego nastąpiło w niedzielę, dnia 25.04.1965, biuro Wydawnictwa „Zwiastun” przeniesiono do budynku administracyjnego Kościoła, dnia 24.06.1968, otwarcie siedziby władz kościelnych nastąpiło dnia 05.09.1968 roku (KE 1970, s. 38).

Warszawa, u. Miodowa 21 (1976 r.)

   Sprawozdanie ks. bp. Andrzeja Wantuły, przedstawione na wspomniane sesji 3. Synodu, określało sytuację KE-A jako „administracyjną stabilizację Kościoła”, co również podkreślał ks. Woldemar Gastpary na łamach „Kalendarza Ewangelickiego” (KE 1966, s. 33). Odnotowano wówczas stabilizację liczby wiernych, która w 1960 r. wynosiła 107734 osób (po raz pierwszy nie odnotowano spadku). Na 110 duchownych, 44 było ordynowanych przed wojną, 66 po wojnie.           

Ważnym wydarzeniem było uchwalenie i zorganizowanie tzw. Funduszu Socjalnego Kościoła, który zabezpieczałby sytuację duchownych na podobnych zasadach, jak czyniło to państwo. Odpowiedni Statut zatwierdzono na posiedzeniu NRK, dnia 01.11.1961 r.

Zdecentralizowane do tej pory diakonaty zostały z dniem 01.12.1961 zjednoczone w jeden Diakonat Żeński „Eben-Ezer” z siedzibą w Dzięgielowie, którego działalność opierała się na Statucie zatwierdzonym na wspólnym posiedzeniu NRK i Konsystorza, dnia 22.06.1961 r. i zarejestrowanym dnia 21.12.1961 r. przez Urząd ds. Wyznań (UdSW).

Powyżej wspomniano już, że prace nad nowelizacją Zasadniczego Prawa Wewnętrznego (ZPW) trwały od 1953 r., którego podstawę stanowiła ustawa z 1936 r. Dopiero w 1963 r. ustalono ostateczny tekst ZPW i rozesłano członkom Synodu w celu zapoznania się. Na 2. sesji 4. Synodu Kościoła w dniu 26.04.1964 r. odbyło się drugie i trzecie czytanie ZPW. Po kilkugodzinnej dyskusji tekst przyjęto  wraz z poprawkami. W komunikacie Biskupa Kościoła opublikowanego na łamach „Zwiastuna” podano, że w dniu 26.07.1965 r. UdSW uznał jego treść (Zw 1966, nr 1, s. 21), natomiast  jako obowiązujący Synod zatwierdził go dnia 24.10.1965 roku (Zw 1965, nr 24, s. 337). Ze sprawozdania wynika, że przeprowadzono wówczas również wybory do władz Konsystorza i Wydziału Synodalnego. Do Wydziału Synodalnego wybrano: ks. Woldemara Gastpary’ego, ks. Artura Gerwina, Edwarda Głowackiego, B. Heinricha. Zastępcami zostali: ks. Jerzy Sachs, P. Pilch. W skład Konsystorza weszli: ks. Edward Romański, ks. E. Janik, ks. Paweł Kubiczek, F. Fukała, W. Heintze, L. Unicki (Zw 1965, nr 23, s. 317).

Dwutygodnik „Zwiastun” jako organ prasowy KE-A został przez Synod zobowiązany do ogłoszenia drukiem tekstu ZPW, co nastąpiło wraz z numerem pierwszym w 1966 roku. Celem postanowienia było zapoznanie ogółu wiernych z treścią ZPW, ponieważ nastąpiły zmiany w strukturze i organizacji Kościoła: NRK przestała istnieć, zastąpił ją Wydział Synodalny, nastąpiła też reorganizacja w diecezjach. Prawo kościelne przewidywało istnienie parafii jako jednostki administracyjnej diecezji, natomiast dotychczasowe zbory zostały przemianowane w stacje kaznodziejskie. (Zw 1964, nr 12, s. 135; Zw 1965, nr 23, s. 301-303)

Zwierzchnik Kościoła, ks. Andrzej Wantuła w wystąpieniu synodalnym podkreślił znaczenie ustaw kościelnych następująco: „Chociaż regulaminy i ustawy nie zajmują w Kościele centralnego miejsca, to jednak ich rola w jego życiu jest duża. (…) Kościół żyje i rośnie ze Słowa Bożego. Ustawy kościelne mają ten cel i to uzasadnienie, iż ułatwiają Kościołowi spełnienie tego naczelnego zadania.” (KE 1969, s. 47)

Paragraf  2 ówczesnego ZPW (1965) brzmiał: „Kościół Ewangelicko-Augsburski w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej pod względem administracyjnym stanowi Jednotę, dzielącą się na diecezje, z których każda obejmuje parafie znajdujące się na określonym terytorium” (Zw 1966, nr 1, s. 21). Właśnie do tego paragrafu nawiązał felietonista „Zwiastuna”, ks. Henryk Czembor, który na łamach dwutygodnika w 1979 r. (Zw 1979, nr 19, s. 299) postanowił wyjaśniał czytelnikom, dlaczego dla określenia organizacji kościelnej po drugiej wojnie światowej wybrano nazwę „Jednota”. Według felietonisty wyrażenie to oznacza „jedność całego Kościoła”, a nie związek czy federację szeregu administracyjnie samodzielnych parafii lub dotowanych. Jedność przekłada się na formy działania ogólnokościelnego takie jak: obrady Synodu, ogólnopolska konferencja księży, ogólnopolskie Święto Reformacji Młodych, zjazd Bratniej Pomocy im. Gustawa Adolfa (BPGA), ogólnopolskie czasopismo, obozy młodzieżowe. Autor postuluje rozszerzenie oferty dodatkowo o kontakty pozaparafialnych, które motywują i wzmacniają łączność z Kościołem, dają poczucie odpowiedzialności za Jego losy, co z perspektywy czasu stało się możliwe dopiero po transformacji w 1989 roku.

Na zakończenie należy wspomnieć jeszcze o działalności Komisji Liturgicznej Kościoła, której przewodniczącym od 1973 r. był ks. Jan Gross. W 1976 r. na mocy uchwały wydziału synodalnego wprowadzono nowy porządek liturgii nabożeństwa spowiednio-komunijnego formą dostosowany do używanego w Kościołach Luterańskich na świecie, wydrukowany później dwukrotnie w książeczce „Z Biblią na co dzień” (Zw 1993, nr 23, s. 20).

Efektem działań Komisji było również opracowanie i wprowadzenie przez Synod w 1978 r. nowego, sześciorzędowego porządku perykop kazalnych i czytań liturgicznych opartych na starokościelnych perykopach, podawane w „Z Biblią na co dzień”.

Podsumowując działalność Kościoła w latach 1960-1975 na podkreślenie zasługuje fakt włączenia się KE-A w PRL w obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego, co znalazło odbicie w uchwałach Konsystorza, m.in. podjęto decyzje o zebraniu ofiary na rzecz Ogólnopolskiego Funduszu Budowy Szkół i Internatów, wydano cenną publikację zatytułowaną Bibliografia polskich druków ewangelickich Ziem Zachodnich i Północnych za lata 1530-1939 Władysława Chojnackiego (1920-1991), ogłoszoną drukiem przez Wydawnictwo „Zwiastun” w 1966 r., ponadto ukazał się drukiem przekład Nowego Testamentu i ukończono tłumaczenie Starego Testamentu, publikacja szczególnie cenna ze względu luterańskich biblistów będących tłumaczami. W trakcie jesiennej sesji Synodu Kościoła dnia 20.11.1966 r. podjęto uchwałę „o dopuszczeniu do oficjalnego używania w Kościele nowego przekładu Nowego Testamentu”. (KE 1968, s. 37-39).

Stosowna uchwała Konsystorza podjęta dnia 27.01.1966 r. zobowiązywała Wydawnictwo „Zwiastun” do wydania w czerwcu specjalnego numeru pisma poświęconego wspomnianej rocznicy 1000-lecia Polski. (Zw 1966, nr 5, s. 68)

 

Skróty:

SE – „Strażnica Ewangeliczna”

Zw – „Zwiastun”

KE – „Kalendarz Ewangelicki”